piątek, 26 października 2012

Radosna twórczość artystyczna

Z dietą idzie mi nadzwyczaj dobrze. Wczoraj było 361.5 kcal, a dziś - 441.75 kcal. Zastanawiam się, czy nie zacząć rozpisywać dokładnych bilansów tego co zjadłam. Zazwyczaj podliczam wszystko w ciągu dnia, a wieczorem po prost nie pamiętam, co ile miało kalorii. Jednak nie mogę ćwiczyć. Ostatnio chyba przesadziłam i nawala mi łydka. Gdy chodzę lub po prostu zginam prawą nogę to odczuwam taki dziwny ból, jakby mi ktoś ciągnął mięsień do środka. Mam nadzieję, że za kilka dni wszystko będzie dobrze.
Dzisiaj jestem zbyt zmęczona, żeby napisać lepszego posta. Spanie po 3, 4 godziny dzienne zdecydowanie nie jest dobrym pomysłem. Ale cóż zrobić? Klasa maturalna w najlepszym liceum w powiecie...Wracam do domu po 15, później gotuję sobie jakiś obiad,  następnie śpię jakieś 2 godz. i do nauki. Aż mi wstyd, bo dzisiaj chyba przysnęłam na polskim :(. W każdym razie non stop zamykały mi się oczy, a głowa opadała.  Co do obiadu i posiłków w ogóle to mam luz. Mama się przyzwyczaiła do moich dziwactw związanych z jedzeniem. Zresztą miała czas, bo ja od małego mam jakiś dziwny stosunek do jedzenia.
A o to moje małe 'dzieło':
Stopy chłodne,
Dziewczę głodne.
Zimne dłonie,
pustkę chłonie.
 
Dzisiaj tylko kawa, woda.
Taka to już jej uroda.
Coraz bardziej przeźroczysta,
Chce się znowu poczuć czysta.
 
Dotykając swoich kości 
Nic nie czuje prócz radości.
Taka chuda, trupio blada,
Na kolację jabłko zjada.
 
Ojciec krzyczy, matka krzyczy.
Ona żebra swoje liczy.
 
Ot, to taka rymowanka
Napisana dla kochanka.
Słodziutkiego niczym miód.
Zowie się mój luby głód. 
 
Trzymajcie się ciepło i nie dajcie się kaloriom :*
   



4 komentarze:

  1. Bilans bardzo ładny :) Tak trzymać.

    Ja sobie zawsze gdzieś na karteczce zapisuję, albo w komputerze, bo mam non stop włączony. A często pod koniec dnia coś może nam umknąć.

    Dziękuję za odwiedziny. Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny bilans;)
    Trzymam kciuki za szkołę i zarazem za maturę.
    Chudnij nam kochana!
    Całuję:**

    OdpowiedzUsuń
  3. Bilans fantastyczny. Masz jakiś określony cel odnośnie wagi?
    Znam tą megapresję odnośnie nauki. Polecam zrobienie sobie grafiku: kiedy jest czas na daną naukę, keidy na ćwiczenia i sen. To naprawdę pomaga :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajna ta rymowanka :) Bardzo mi się spodobała.
    Widzę, że na nadmiar wolnego czasu nie narzekasz. Tylko się nie przeciążaj za bardzo. Znajdź też czas na odpoczynek ;) Chudnij Kochana ;)

    OdpowiedzUsuń