wtorek, 30 października 2012

Czaran dziura

O wczorajszym dniu nawet nie chcę wspominać. Jedno wielkie obżarstwo i wymioty. Super... Na dodatek robię to już właściwie bezgłośnie. Cóż, praktyka czyni mistrza.
W ogóle jestem chora. Gardło mnie boli, ale dlatego, że musiało mnie zawiać.
Mam też okropne zmiany nastroju. Raz jest świetnie, cudownie a później nie podchodźcie do mnie, bo gryzę. U innych osób takie zachowanie mnie wkurza a sama tak postępuję. Musi mi to minąć jak najszybciej, bo nienawidzę siebie za wybuchy złości. Najgorsze jest to, że zdarzają mi się one TYLKO w domu.
Nie mam nawet pomysłu na notkę. Dodam tylko, że dzisiaj zjadłam 383 kcal.

I jakoś brakuje mi motywacji do odchudzania...

Trzymajcie się i chudnijcie :). Mam nadzieję, że chociaż Wam się uda.

   

3 komentarze:

  1. Szkoda, że wymiotowałaś :( Jedzenie jest okropne, czasem tak bardzo kusi...
    Ja też często obserwuję u siebie, że postępuję w sposób, którego nie akceptuję u innych. Tak to jest, że siebie oceniamy inną miarą. Też tak mam.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Taka pogoda. Ja też mam problem z gardłem.
    Co do wymiotów, mam nadzieję, że dasz sobie radę z tym problemem :/ Uściski :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wymiotuj kochana!
    Bilans świetny.
    Całuję:**

    OdpowiedzUsuń